la revista on-line de la facultad de Filología Hispánica de Poznań

   

 

agregame a favoritos|contacto
Internet EsPa'Ti

 
     Portada
     Actualidad
     Vida Universitaria
     Mundo Hispano
     Literatura
     Críticas y análisis
     Traducción
     Nuestras obras
     Entrevistas
     Literarias
     Otras entrevistas
     Cultura
     Cine
     Música
     Deportes
     Artykuły po polsku
     Enlaces
     Mapa del sitio
     Contacto
 
 

 Miłość i zdrada - bliźniaczki piórem Antonia Muñoza Moliny

   

Co to za uczucie, może mieszanka kilku uczuć? Uczucie do siebie, czy jednak do kogoś innego? A może uczucie okazywane komuś to skrywane uczucie do siebie? W tym momencie na myśl przychodzi słowo miłość. Tylko jaka ta miłość jest? Pełna, bezwarunkowa, odwzajemniona, a może jest zupełnym tego przeciwieństwem? Powoli okazuje się, że ubrana jest w egoizm i nie potrafi zrzucić tej szaty. Nakrycie z czasem tak bardzo przylega do skóry, że staje się jej kolejna warstwą. Człowiek noszący na czy w sobie miłosny egoizm tak bardzo się do niego przyzwyczaja, iż przestaje go zauważać, a on coraz bardziej na niego wpływa.

 

Antonio Muñoz Molina rozprawia się z tą miłością w swojej książce. Miłość – miło gdy to uczucie się pojawia. Jednak nie ma go zawsze, nie wiadomo na jak długo gości i czy zostanie z nami na zawsze. Niewiadomą jest także do kogo zostanie skierowana. Wszystko to jest dziełem przypadku.

 

Gdyby on nie poszedł wówczas na tą firmową imprezę do tego klubu byłby z kimś innym. Gdyby ona zainteresowała się poprzedniego dnia kimś innym to nie spojrzałaby owego wieczoru ukradkiem na  niego. Oboje posiadają charaktery, choć bardzo różne. Przypadek, czas w którym się spotkali sprawił, iż byli ze sobą jakiś czas, jednak ten sam przypadek wpłynął na to, że się po tym czasie rozstali. Stało się to na pewno, ale nie wiadomo czy na zawsze i czy po tym fakcie zostali tacy sami. Był z nią ale po rozstaniu i powrocie jej już nie było. Wszystkie te zdarzenia musiały mieć nieodzownych towarzyszy, nie mogło być inaczej. To zdrada, zawód, rozczarowanie, porzucenie, samotność.

 

Molina sieje ból. Jako kolejne świadectwo zdrady zradza się kolejny ból. Wszyscy go odczuwają, tylko nie w jednakowym czasie i natężeniu.

 

Można jednak spojrzeć inaczej, może miłość jednak jest piękna i tak jak życie kończy się śmiercią tak miłość kończy się bólem, ale miło że jest.

 

No to o czym jest ta książka? Przeczytaj! Może rozstrzygniesz dylemat, czy Molina studiował psychologię związków u świetnych profesorów na wybitnym uniwersytecie, czy raczej napisał autobiografię z dziedziny miłości i nieodzownej zdrady. I być może na końcu zdasz sobie sprawę, że gdybyś miał pióro w ręku i odwagę – to właśnie twoje nazwisko widniałoby na okładce tej książki.

 

Muñoz Molina zaprasza do przeczytania tej książki, abyś mógł sprawdzić gdzie podziewa się Blanca skoro nie ma jej tutaj? A może jednak jest tylko nie można jej rozpoznać, gdyż udało jej się zrzucić szatę egoizmu ze swojej miłości. Za dużo bólu sprawiło, iż wspięła się na wyższy poziom swoich uczuć i znalazła to czego szukała dla siebie tak naprawdę a nie zapychała pustki kolejnym romansem czy nawet z pozoru szczęśliwym małżeństwem zastępującym jej utraconą miłość i kojącym ten piekący ból, a może mąż był tylko przystanią gdzie na chwilę mogła zapomnieć o bólu i wewnętrznym braku spełnienia.

 

Molina prezentuje pesymizm nie tylko w kwestii związku, ale także w kwestii spełnienia zawodowego w życiu. Blanca ma naturę cyganki – artystki, niestety nie posiada żadnego talentu artystycznego. Spełnia się, a raczej ma poczucie spełnienia poprzez promowanie artystów – swoich partnerów, jest dobrą organizatorką wystaw. Jednak ci artyści są artystami tylko w jej mniemaniu, tak naprawdę są nie znani i nie reprezentują wybitnych talentów. Blanca na siłę chce uszczęśliwić samych twórców wbrew ich poczuciu wiary we własne siły. Jedyny mężczyzna zadowolony ze swej profesji w jej życiu to jej mąż, ona jednak lubuje się w sztuce a nie w poukładanym życiu urzędnika. Życie Mario jest dla niej zbyt monotonne i nie ciekawe, ciągle tęskni za środowiskiem artystycznym w którym się obraca, więc wraca do niego i z każdym powrotem ono bardziej ją rani, dlatego w końcu pochyla głowę i wraca tam gdzie ból jest daleko do męża który pomimo wszystko ją kocha.

 

Katarzyna Reclik©2009