la revista on-line de la facultad de Filología Hispánica de Poznań

   

 

agregame a favoritos|contacto
Internet EsPa'Ti

 
     Portada
     Actualidad
     Vida Universitaria
     Mundo Hispano
     Literatura
     Críticas y análisis
     Traducción
     Nuestras obras
     Entrevistas
     Literarias
     Otras entrevistas
     Cultura
     Cine
     Música
     Deportes
     Artykuły po polsku
     Enlaces
     Mapa del sitio
     Contacto
 
 

 Antonio Muñoz Molina

Wątki miłosne i kryminalne w powieściach o samotności

  

Real Academia Española to najważniejsza prestiżowa instytucja w Hiszpanii, stojąca na straży „czystości i elegancji języka kastylijskiego”, dbająca o normalizację języka i rozpowszechnianie go na całym świecie. Założona z inicjatywy Juana Manuela Fernándeza Pacheco, działa już od 1713 roku. Każdy z jej członków cieszy się dożywotnią kadencją. Najmłodszy z nich, Antonio Muñoz Molina, o którym w  niniejszej pracy będzie mowa, uznawany jest przez krytyków za najwybitniejszego ze współczesnych powieściopisarzy hiszpańskich, okrzyknięto go także mianem przedstawiciela tzw. nowej prozy hiszpańskiej.

 

Debiutował w latach 80. swoim pierwszym cyklem felietonów (1982- 1983) zatytułowanym „El Robinson urbano”. W zbiorze tym Molina określa swoje spojrzenie na literaturę, powieść i jej strukturę, konstrukcję scen czy bohaterów, za punkt odniesienia przyjmując przy tym pisarzy, artystów, filozofów rozmaitych epok. Przyznaje, że najwspanialsze dzieła literatury lat współczesnych stworzyli tzw.  „miejscy Robinsonowie”. Termin ten Molina odnosi w swoim ujęciu do  życiowych rozbitków, wyrzutków społecznych, których odnajdujemy w twórczości szczególnych pisarzy (nie tylko europejskich), którzy mieli znaczący wpływ na cały jego dorobek literacki. Otóż czytając powieści Moliny, nietrudno zauważyć specyfikę opisywanych przez niego scen, głównie opisów, które okazują się być osobliwymi elementami świata realnego, umykającymi uwadze przeciętnego człowieka. Przykładem jest fragment z powieści „El invierno en Lisboa”1: „Podeszła do nas jasnowłosa kelnerka. Jej czarnobiały uniform delikatnie pachniał krochmalem, a  włosy - szamponem. Zawsze ceniłem u kobiet te najprostsze zapachy.” W  mikropowieści „Carlota Fainberg”2 z kolei opisuje madryckiego biznesmena, Marcelo Abengoę, poddając go klasyfikacji do tego typu ludzi, którzy „niemal ze  zgrozą podciągają rękaw koszuli, abyśmy zobaczyli, jak na samo wspomnienie nieodpartego wzruszenia ramię pokrywa im się gęsią skórką.

 

Obserwujemy tutaj niezaprzeczalny wpływ dorobku Marcela Prousta również w połączeniu sztuk wielorakiego rodzaju, aluzje do malarstwa i architektury, filmu i  muzyki w najważniejszych powieściach Moliny: „Beltenebros”, „El jinete polaco” oraz „El invierno en Lisboa”. W ostatnim wymienionym tutaj utworze niemalże słyszymy muzykę dzięki wyrazistym opisom zmyślonych kompozycji Santiago Biralba i Billy’ego Swanna (ten ostatni okazuje się być aluzją do jazzowego trębacza, Cheta Bakera).

 

Sam Molina szczerze przyznaje, że oprócz niezaprzeczalnego wpływu Prousta, również Juan Marsé oraz pisarz pochodzenia urugwajskiego, Juan Carlos Onetti wywarli niejako piętno na jego świat przedstawiony. Ten pierwszy okazał się być inspiracją dla Moliny głównie w plastyce jego opisów, dzięki czemu np. „Beltenebros” w znacznej mierze uznajemy za powieść impresjonistyczną, a we wszystkich jego dziełach znajdujemy to, co charakterystyczne dla Moliny, czyli strzępki rozmów, przypadkowo zasłyszane dźwięki, wyraziste zapachy (jak woń wiciokrzewu unosząca się w pobliżu tytułowej Carloty Fainberg…) i wszystkie inne subiektywne wrażenia głównych bohaterów. Onetti z kolei jest kimś znaczącym ze względu na swój wpływ na sposób konstruowania Molinowskich postaci, we wszystkich opowiadaniach i  powieściach bowiem, główny jego bohater to mężczyzna samotny, sfrustrowany i  pozbawiony najmniejszych złudzeń.

 

Warto wspomnieć przy tym, że sam Molina był wielokrotnie nagradzany za  swoją działalność literacką. Osiągnął szybki sukces już po opublikowaniu swojej drugiej powieści „El invierno en Lisboa”, otrzymawszy liczne nagrody, w tym Premio Nacional i Premio de la Crítica, a także Premio Planeta za „El jinete polaco”. Oprócz licznych wyróżnień, członkostwo we wspomnianej na samym początku Real Academia Española możemy uznać za jego kulminacyjne osiągnięcie.

 

Głównymi tematami, które Molina tak często porusza w swoich utworach, to  przede wszystkim sfrustrowana miłość, nierzadko okraszona wątkiem kryminalnym, a także samotność zagubionego w niej mężczyzny. Główni jego bohaterowie to właśnie mężczyźni pozbawieni złudzeń, rozczarowani własnym losem, pozornie silni, ale w głębi duszy dotkliwie zniszczeni i na swój sposób wyczerpani, pozbawieni złudzeń, niemający przyszłości, samotni. Tacy są kapitan Darman i  Valdivia z „Beltenebros”3, Manuel i major Galaz z „El jinete polaco”4, Santiago Biralbo, Malcolm i narrator z „El invierno en Lisboa”, introwertyczny Claudio z  „Carloty Fainberg” czy nawet Mario, młody urzędnik z „En ausencia de Blanca”5. Wszystkie te postaci i towarzyszące im wydarzenia Molina opisuje za pomocą swojego specyficznego płynnego stylu, pełnego liryki nawet przy opisywaniu scen statycznych. W przedmowie do „Carloty Fainberg” autor przedstawia nam pokrótce swoją wizję tworzenia historii: „Ale pisać to nie tylko zasiąść nad kartką papieru czy  przed ekranem komputera, to także czekać, pozwolić rzeczom, aby powoli osadzały się w wyobraźni, a także w niepamięci, oczekiwać, aż nadejdzie odpowiednia chwila, by powołać je do życia. Zapisanie historii nie zabiera mi zwykle wiele czasu, ale coraz więcej mi go potrzeba, żeby pisanie rozpocząć: pomiędzy chwilą, w której przychodzi mi do głowy pomysł na opowieść, a jej zapisaniem może minąć wiele lat – i ten długi okres bierności wydaje mi się tak samo istotny jak  rzeczywista praca.”

 

Wróćmy jednak do poszczególnych powieści. Wydana po raz pierwszy w 1987 roku „El invierno en Lisboa”, utrzymana w konwencji czarnego kina, toczy się wokół pianisty jazzowego, Santiago Biralbo, który dąży niejako do autodestrukcji z powodu miłości do kobiety. Widzimy zatem dwa wątki: miłosny i kryminalny. Mamy tutaj handel obrazami, kradzież „Paula Cézanne’a” przez Lukrecję, narzeczoną Malcolma, w której zakochany jest ze wzajemnością muzyk. Biralbo następnie ścigany jest po  kilku miastach Europy, pogrążonych w nocy, w głębokiej ciemności, przez Malcolma i jego kompanów z szajki handlującej dziełami sztuki, przekonanych o tym, że pianista doprowadzi ich na trop Lukrecji. Wszystkie te wydarzenia poznajemy dzięki roli anonimowego narratora, przyjaciela Biralba, którą to Molina posłużył się zainspirowany utworem Scotta Fitzgeralda (i modelowym w niej narratorem) „The  Great Gatsby.” („Nasza przyjaźń była doraźna, nocna, oparta raczej na  zbliżonych upodobaniach alkoholowych (…) Tylko jeden raz, nad ranem, pod wpływem nieroztropnych czterech wytrawnych martini, Biralbo opowiedział mi  o  swojej miłości do dziewczyny, prawie mi nie znanej – Lukrecji…”). W utworze tym możemy zobaczyć odwzajemnione, ale destrukcyjne uczucie, które pociąga za  sobą kolejne etapy skrajnej samotności (pokazanej przez pryzmat takich oto  elementów: oczekiwanie listu, samotność w barze nad butelką Burbona, pogrążone w ciemnościach, prawie opustoszałe hotele), a wszystko uzupełnione melancholijnymi dźwiękami muzyki jazzowej, która opisywana jest w taki oto sposób: „Muzyce na nas nie zależy. Nie przejmuje się bólem ani radością, którą w  nią  wkładamy, grając czy słuchając. Wykorzystuje nas, tak jak kobieta wykorzystuje obojętnego jej kochanka.”

 

Trzecia znakomita powieść, „Beltenebros” (1989, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2000) została trafnie opisana przez tłumacza (Wojciech Charchalis): „stanowi hołd dla kina lat 40. i sama w sobie mogłaby być scenariuszem filmu gangsterskiego”. Główny jej bohater to kapitan Darman, postać kompletnie zrujnowana przez miłość i   samotność, ukazująca nam się pierwotnie jako bezlitosny morderca przybywający do Madrytu z brutalną misją do wypełnienia („Przyjechałem do Madrytu, żeby zabić człowieka, którego nigdy w życiu nie widziałem.”). Akcja powieści toczy się głównie w  nocy, w pomieszczeniach pogrążonych w niemal absolutnej, głębokiej ciemności (np.wnętrza Universal Cinema), do których docierają zaledwie światła reflektorów przejeżdżających nieopodal samochodów czy pociągów, nikłe światła uliczne. Tłem dla powieści jest Hiszpania czasów frankistowskich, do której przybywa kapitan Darman, wysłany przez komunistyczną organizację hiszpańską, walczącą z reżimem Franco. Ma on zabić zdrajcę, lecz misja - pozornie prosta do spełnienia – nabiera skomplikowanych kształtów, gdy Darman wpada w pułapkę własnych wspomnień. („Pomiędzy moimi myślami i czynami, pomiędzy moją wyobraźnią i życiem, istniała zawsze – aż do tego czasu, od nie wiem jak dawna – aseptyczna błona, która  wytyczała wokół mnie świętą strefę samotności i zakłamania.”)

 

Kolejną wartą wspomnienia (z racji swej znakomitości) powieścią jest „El jinete polaco” (1991, wyd.polskie „Jeździec polski”,Dom Wydawniczy Rebis,Poznań 2003), którą krytycy okrzyknęli najlepszą powieścią autobiograficzną Moliny. Jej akcję umieścił w Máginie, fikcyjnym miasteczku pod którym ukrywa się jego rodzinna Úbeda, a historia tego małej mieściny jest opisana przez Manuela, potomka rolników, który sam zaczął nowe życie z dala od prowincji. Znajdujemy tutaj obraz Hiszpanii i  zmian społecznych w niej zachodzących, widziany oczami biednej lokalnej rodziny. Dzieło te pozbawione jest – o dziwo, jak na Molinę – wątków kryminalnych, znajdujemy tu jednak wątek miłosny dotyczący Manuela i Nadii. W tej historii dwojga osamotnionych kochanków widzimy próbę odnalezienia sensu dotychczasowego życia w wynajmowanym mieszkaniu w Nowym Jorku, co zauważa już Petri Liukkonen.6

 

Powieść podzielona jest na trzy rozdziały, z których każdy stanowi jakby poszczególne koleje życia głównego bohatera, od jego narodzin, dzieciństwa i lat po  sobie następujących, poprzez dorastanie w Máginie, aż do wyjazdu z rodzinnego miasteczka, gdy to dorosły już Manuel boryka się z problemem utraty własnej tożsamości. Wszystko to okraszone jest tłem wydarzeń społecznych i historycznych zachodzących w Hiszpanii XX wieku. Wątki poboczne znajdują się trochę na  poboczu wydarzeń związanych z głównym bohaterem. Jest to opowieść o  życiorysie majora Galaza, ojca Nadii i historia don Mercuria na tle jego miłości do  przepięknej kobiety zamurowanej w Casa de las Torres. Ten pierwszy udaje się niejako na emigrację zewnętrzną, drugi zaś na emigrację wewnętrzną. Śmiało możemy zatem stwierdzić, iż zestawienie życiorysów obu tych postaci jest niejako przestrogą dla Manuela, co też mogłoby się z nim stać, jeśliby dokonał takich a  nie  innych wyborów życiowych. Jak zauważa tłumacz, „Manuel zrozumiał, że  nie  można żyć, negując swe pochodzenie i wypierając się przeszłości, własnego ja. Manuel to zrozumiał, a czy zrozumiała to Hiszpania?”

 

Alina Terlecka II rok filologia hiszpańska WSJO©2009

 

Bibliografia:

1„El invierno en Lisboa” (1987,wyd.polskie „Zima w Lizbonie”, Historia i Sztuka, Poznań 1995)

2„Carlota Fainberg” (1999, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2004)

3„Beltenebros” (1989, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2000)

4„El jinete polaco” (1991, wyd.polskie „Jeździec polski”,Dom Wydawniczy Rebis,Poznań 2003)

5„En ausencia de Blanca” (2001,wyd.pol.„Nieobecność Blanki”, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2003)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lewska_Akademia_Hiszpa%C5%84ska

6http://www.kirjasto.sci.fi/molina.htm

http://pl.wikipedia.org/wiki/Antonio_Mu%C3%B1oz_Molina

/30.04.2009/