la revista on-line de la facultad de Filología Hispánica de Poznań

   

 

agregame a favoritos|contacto
Internet EsPa'Ti

 
     Portada
     Actualidad
     Vida Universitaria
     Mundo Hispano
     Literatura
     Críticas y análisis
     Traducción
     Nuestras obras
     Entrevistas
     Literarias
     otras entrevistas
     Cultura
     Cine
     Música
     Deportes
     Artykuły po polsku
     Enlaces
     Mapa del sitio
     Contacto
 
 

 Co oznacza "Molino de Cuento" (Młyn Opowieści)? Wywiad z José Miguelem Barajas, jednym z twórców internetowego czasopisma Uniwersytetu Veracruz w Meksyku

 

Jak z pewnością zauważyliście, na stronie głównej naszego czasopisma znalazły się odnośniki do zaprzyjaźnionych z EsPa'Ti stron internetowych, których twórcy wspierają nas w kontynuowaniu naszej działalności. Między zamieszczonymi linkami najwidoczniejszy jest odnośnik do strony "Molino de Cuento" (w wolnym tłumaczeniu "Młyn opowieści"), czasopisma on-line stworzonego przez studentów Uniwersytetu Veracruz w Meksyku. Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej na temat czasopisma i jego twórców, lub jesteście ciekawi powodów umieszczenia właśnie tego linka w tym właśnie miejscu, koniecznie musicie przeczytać wywiad z jednym z twórców "Molino de Cuento" czyli José Miguelem Barajas Garíą, studentem piątego semestru katedry Języka Francuskiego i trzeciego semestru Literatury i Języka Hiszpańskiego na Uniwersytecie Veracruz. José Miguel jest zarazem jednym ze współpracowników wspomnianego czasopisma. Zapraszam do lektury tego interesującego wywiadu i mam nadzieję, że także uznacie go godnym poświęcenia chwili wolnego czasu (Abeja).

 

EsPa'Ti -Skontaktowałeś się z dr hab. Barbarą Stawicką- Pirecką, pracownikiem naszego Uniwersytetu, podczas jej pobytu w Meksyku, aby nawiązać swego rodzaju dialog między 'Molino de cuento", Waszym czasopismem internetowym, a EsPa'Ti. Jaki był powód podjęcia takiej decyzji? Byłeś może ciekaw, co przyniesie kontakt z osobami z tak odległego kraju? Jakie były Twoje oczekiwania?

 

José Miguel -Pani profesor Barbara odwiedziła nasz wydział aby przeprowadzić wykład o sztuce przekładu. Dzięki fragmentom literatury polskiej przetłumaczonej na hiszpański, przykładom tekstów autorów latynoamerykańskich przetłumaczonych na język polski, kontekstualizacji i ciekawym metodom przybliżenia sztuki tłumaczenia, atmosfera wykładu stała się niezwykle serdeczna, co zachęciło nawet najbardziej nieśmiałych do udziału bez cienia wątpliwości. To dlatego nie wahałem się ani przez moment, aby podejść do pani profesor po zakończeniu wykładu i zaproponować współpracę między naszym czasopismem, a studentami Waszego Uniwersytetu. W owym czasie potrzebowałem kilku opowiadań w innym języku, jako osoba odpowiedzialna za dział "Molino con Acento" ("Młyn z akcentem") i stwierdziłem, że to dobry pomysł zdobyć teksty po polsku czy nawiązać kontakty w Polsce. Takie doświadczenia zawsze wzbogacają w ten czy inny sposób naszą pracę. Uważam, że interakcje między osobami z różnych krajów zawsze są owocne, a bilans okazuje się pozytywny w wielu aspektach.

 

E -Czy mógłbyś krótko opisać cel Waszego czasopisma? Taki typ reklamy dla Polaków, którzy znają lub uczą się języka hiszpańskiego.

 

JM -"Molino de Cuento" to zarazem czasopismo i krąg literacki, który działa w ramach naszego wydziału i zbiera się co czwartek od 15:00 do 16:00. W ramach tego kręgu spotyka się grupa osób zainteresowanych czytaniem opowiadań różnych autorów i wymianą wrażeń związanych z ich lekturą. Czasopismo jest projektem bardziej ambitnym, ponieważ przełamuje granice sali czy wydziału. Za cel stawia sobie rozpowszechnianie zainteresowania opowiadaniem, tworzeniem opowiadań i ich tłumaczeniem. Wyczerpać gatunek, przekształcić go, ożywić go i z nim dialogować. W pewnym sensie, "Molino de Cuento" to gra, która chce, aby w nią grać. I to właśnie jest zaproszenie: grać, grać poza czasem, igrać z czasem i dla...

 

E -Kim są ludzie, którzy współpracują przy tworzeniu tego projektu? Czy są to wyłącznie studenci studiujący kierunki humanistyczne? Jest to projekt otwarty czy zarezerwowany wyłącznie dla określonych z góry osób?

 

JM -Projekt narodził się wśród kolegów z klasy. Zaczęliśmy w szóstkę z chęcią stworzenia czegoś kreatywnego w ramach naszego wydziału. Daniel Peralta, twórca i koordynator kręgu literackiego, miał pomysł, aby stworzyć czasopismo skoncentrowane na gatunku jakim jest opowiadanie, a ja zaproponowałem stworzenie strony internetowej. Wiemy, jak trudno jest rozpowszechnić czasopismo w wersji drukowanej i dlatego zdecydowaliśmy skorzystać z zalet Internetu. Pozostali dostarczyli wywiady, opowiadania własnego autorstwa lub autorstwa przyjaciół, ciekawe informacje. Jest to praca zespołowa. Czasopismo i krąg literacki są otwarte dla wszystkich chętnych. Nasza idea nie bazuje na jeszcze większym zamknięciu gatunku, ale na jego rozpowszechnianiu, Dlatego jedyną obowiązującą regułą jest pracować z opowiadaniem i z niego korzystać. Nie oznacza to, że nie popieramy innych gatunków, ale jesteśmy przekonani, że do pracy z nimi są powołane już inne osoby. Wszystko to opiera się na przyjemności, jeśli lubisz opowiadania, mówisz o nich i je rozpowszechniasz. Nasz projekt opiera się na dzieleniu tej samej pasji i jej pogłębianiu.

 

E -Kto jest autorem pomysłu stworzenia "Molino de Cuento"?

 

JM -Daniel Peralta to miłośnik opowiadań, a my podzielamy tę ideę. Rita, Miriam, Noel, Ricardo, Miguel Tinoco, każde z nas ma swoje powody, aby tworzyć coś wspólnie. Wszyscy pod jakimś względem lubimy czytać, pisać, przeprowadzać wywiady, tłumaczyć lub po prostu pomagać. Daniel najdłużej zajmuje się gatunkiem opowiadania i to był jego pomysł. My dorzuciliśmy nasze i w ten sposób narodziło się "Molino de Cuento". Nazwa czasopisma została wzięta z jednego z wersów poematu "Altazor" chilijskiego poety Vicente Huidobro. W utworze Huidobro zaczyna "grać w młyn": "Molino de..., Molino en..., Molino como..., Molino para..." Poprzez zmianę przyimka nadaje wierszowi specyficzną dynamikę. I to właśnie nas urzekło.

 

E -Zaskarbiliście sobie przychylność ze stron władz Uniwersytetu? A może korzystacie w pełni z wolności, którą oferuje sieć?

 

JM -Strona czasopisma znajduje się na darmowym serwerze. Chwilowo pracujemy właśnie w ten sposób, ponieważ dopiero zaczynamy, a są to jedynie szczegóły, które będziemy poprawiać zależnie od rozwoju projektu. Możemy liczyć na wsparcie ze strony kilku profesorów, jeżeli chodzi o sprawdzenie tekstów, propozycje tematów, obrazów, elementów, na których należy się skupić. Pomagają nam również w działaniu kręgu literackiego. Pani dyrektor naszego wydziału znalazła salę, w której odbywają się nasze spotkania, wspiera nas także materiałami i rozpowszechnia nasz projekt w ramach Uniwersytetu.

 

E -Jakie są kryteria, które musi spełniać tekst, aby został opublikowany w Waszym czasopiśmie?

 

JM -Każdy z działów ma swojego koordynatora, osobę odpowiedzialną za wyszukiwanie informacji i publikowanie ich w wyznaczonym miejscu. Na przykład, w przypadku tworzenia działu "Molino con Acento" należy znaleźć tekst w obcym języku i jego tłumaczenie na hiszpański. Trzeba też unikać błędów ortograficznych i w miarę możliwości nadzorować proces redakcji opowiadania. W dziale "Molino de Adveniminento" publikowane są prace naszych kolegów i tych osób, które chcą się nimi podzielić z szerszą publicznością. Nie wymagamy konkretnej tematyki, nie ma też limitów długości. Wystarczy, że tekst będzie dobrze zredagowany i bez błędów ortograficznych. Nie jesteśmy znawcami, nie oceniamy, ani nie cenzurujemy nadsyłanych do nas prac. Ograniczamy się do rozpowszechniania opowiadań, które do nas docierają. Pozwalamy, aby czytelnik sam wyciągnął własne wnioski. Chcemy ożywić opowiadanie, a nie je zamordować.

 

E -Wiem, że interesuje Cię przekład z francuskiego na hiszpański. Skąd to zamiłowanie? Czy istnieje jakieś szczególne dzieło, które chciałbyś przetłumaczyć?

 

JM -W moim przypadku, poprzez naukę języka francuskiego rodzi się potrzeba ekspresji w tymże języku. Ponieważ uczę się francuskiego, a hiszpański jest moim językiem ojczystym, wydaje mi się, że jest niezwykle istotnym wykorzystanie nabytej wiedzy w praktyce. Poza tym francuski to język pochodzący z tej samej rodziny co hiszpański, podobnie jak portugalski, kataloński czy włoski. Dla mnie  poznanie tych języków stało się moim priorytetem i zacząłem właśnie od francuskiego. To tyle w kwestiach akademickich. Z osobistego punktu widzenia, mieszkałem pięć miesięcy na południu Francji, gdzie pracowałem jako asystent nauczyciela języka hiszpańskiego w liceum zawodowym. W ten sposób niejako żyłem w świecie języka francuskiego. Czuję, że może wytworzyć się we mnie wewnętrzny głos właśnie w tym języku i niejednokrotnie używam go, aby wyrazić pomysły czy uczucia. Dzięki temu co przeżyłem we Francji, między mną a językiem francuskim nawiązał się związek uczuciowy, dlatego też teraz chcę mówić, a także mogę czytać czy rozumieć ze słuchu właśnie ten język. Jednym z powodów, dla których chciałem poznać francuski była chęć przeczytania "L'étranger" Alberta Camus w oryginale. Nie myślałem o tym wcześniej, ale chciałbym także przetłumaczyć to dzieło na hiszpański. Mimo że istnieją już liczne przekłady, i nawet bardzo dobre, jest to mój osobisty cel.

 

E -W Polsce opublikowano liczne przekłady dzieł pisarzy meksykańskich jak: Octavio Paz, Juan Rulfo, Carlos Fuentes, etc. Niektórzy z tych autorów są bardziej znani, jak Fuentes, innych czyta się jedynie w pewnych kręgach i jak to się często dzieje nazwisko jest bardziej znane niż samo dzieło. W świecie dostatku wydawniczego, w jaki sposób zachęciłbyś polskich czytelników do przeczytania czegoś z literatury meksykańskiej?

 

JM -Wydaje mi się, że literatura jest jednym głosem przejawiającym się w każdej zbiorowości, co sprawia, że głos ten nabiera różnych odcieni, odnosi się do różnych kultur i daje odmienne możliwości wypowiedzi. Każdy język, każdy naród, każda literatura ma swoje sny i lęki, swoje pragnienia i własne sposoby ujawniania się. Z tego powodu uważam za zbyteczne zachęcać czytelnika do czytania jak i nie-czytelnika do nie-czytania  literatury meksykańskiej. W kimś, kogo określa się mianem czytelnika, żyje potrzeba poszukiwania zwierciadeł i odkrywania innych światów, a są to wszechświaty niewyczerpane. Czy literackie wiatry zawiodą czytelnika do meksykańskich krain zależy od jego własnej ciekawości i pragnienia przygód. Czuję, że ten wywiad i znajomość, którą powoli budujemy pomoże rozbudzić właśnie tą ciekawość do odbycia "podróży". Jedyne co mogę zrobić, aby zachęcić czytelnika to właśnie to, co w tej chwili robię: daję znać polskim czytelnikom, że "istniejemy właśnie w tym miejscu", że jesteśmy kolejną drogą wartą przebycia.

 

E -Czytałeś już coś z polskiej literatury?

 

JM -Nie, ten niewielki skrawek polskiej literatury, który znam, odkrywam właśnie teraz, dzięki kontaktowi z EsPa'Ti. Daje mi to wiele satysfakcji :).

 

E -Jakie jest Twoje zdanie o naszym kraju? Czy w Meksyku istnieją jakieś stereotypy dotyczące Polski i Polaków?

 

JM -Polska to kraj, który chciałbym poznać, a polski jest językiem, którego bardzo chciałbym się nauczyć. W Meksyku, generalnie nie mówi się wiele o Polsce czy Polakach. Znamy sytuację geograficzną kraju, kwestie dotyczące II Wojny Światowej i nic więcej. Osoby, które spędziły czas z Polakami, będą wiedzieć więcej, a osoby bardziej wykształcone posiadają inną wizję tego kraju, być może trochę szerszą. Niemniej jednak, w obrębie kultury meksykańskiej nie istnieje stereotyp Polaka, taki jak przykładowo stereotyp Francuza, Niemca czy Chińczyka.

 

E - I na sam koniec, jak wyobrażasz sobie współpracę między naszymi czasopismami? Co możemy zrobić dla "Molino de Cuento" i w jaki sposób Wasze czasopismo może pomóc EsPa'Ti?

 

JM -Miło jest mieć świadomość, że dwie studenckie inicjatywy mogą się wzajemnie wspierać na odległość. My, wychowani w kulturze hiszpańskojęzycznej studenci języków i literatury, możemy przekazać nasze wrażenia pochodzące ze świata tejże kultury i w ten sposób pomóc w kwestiach dotyczących zagadnień społeczno- kulturowych i innych dostarczając informacje z pierwszej ręki. W tym samym czasie, Wy, studenci języka i literatury hiszpańskiej wychowani w kulturze języka polskiego, stanowicie nieocenioną pomoc jako przewodnicy po świecie Waszej literatury i kultury.

Bardzo dziękuję publiczności za uwagę.

 

Versión en castellano: ¿Qué significa "Molino de Cuento"?

 

EsPa'Ti ©2005

 

Wywiad w formacie [doc] (42KB)

Drukuj